Jesień 2019

cześć

standard image post

W moim domu rodzinnym symboliczny nowy rok zaczynał się we wrześniu, a przygotowania do niego trwały już od początku sierpnia. Mama biegała do pracy na pierwsze rady i przygotowywała swoją salę na nowy rok szkolny, ja sprzątałam biurko i szukałam zeszytów z pięknymi okładkami, a Dziadek kończył gromadzić w piwnicy węgiel i drewno na zbliżające się mrozy. Ten miesiąc jest dla mnie symbolem porządków, wyczekiwanych początków, ale i niekoniecznie łatwych zakończeń.

Od tak dawna chcieliśmy stworzyć miejsce, w którym moglibyśmy do Was troszkę pogadać, poopowiadać, ale i podzielić się naszymi nieretuszowanymi myślami. Ten wrześniowy „początek roku” i pierwszy dzień kalendarzowej jesieni to dobry moment, aby znaleźć w sobie odwagę i po prostu zacząć. Mamy plany na to miejsce i tysiące myśli do opisania, nie damy się więc powstrzymywać dalej naszym obawom i problemom technicznym :) W końcu ten blog ma przypominać bardziej nieco rozciągnięty ulubiony sweter, niż najpiękniejszy, ale i nie najwygodniejszy strój biznesowy.

Przesyłamy Wam jesienne uściski! :)